Reklama
  • Poniedziałek, 7 kwietnia 2014 (10:00)

    Polana Chochołowska

Rozległe wypłaszczenie otoczone pasmami Bobrowca, Grzesia i Rakonia. Z widokiem na skalne turnie, kształtem przypominające iglice. Te ostatnie to Mnichy Chochołowskie. A polana – Chochołowska oczywiście.

Wiosną jest to najpiękniejsze miejsce w polskich Tatrach. Szafirowy dywan krokusów, który na dwa tygodnie zaściela podnóże doliny, to widok jedyny w swoim rodzaju.

Reklama

Popularnie nazywany krokusem, szafran spiski rośnie tylko tam, gdzie trawy są koszone lub wygryzane przez owce. W Tatrach jest obecnie kilkadziesiąt takich polan, ale to właśnie Chochołowską najbardziej upodobały sobie fioletowe zwiastuny wiosny.

Turyści zaglądają tu o każdej porze roku. Jednak tylko od maja do września mogą liczyć na to, że posmakują słynnych góralskich przysmaków.

Wytwarzane przez baców na Polanie Chochołowskiej oscypki, bunc i żentyca niezmiennie cieszą się popularnością. Na pamiątkę pobytu tu papieża Polaka, wkrótce świętego, jego imieniem nazwano stojące u podnóża Bobrowca schronisko (1146 m n.p.m.).

Na Polanie Chochołowskiej jest najsłynniejsza szopa pasterska w Tatrach. To bacówka Andrzeja Gali Zięby z Witowa. 23 czerwca 1983 roku odwiedził ją papież Jan Paweł II w trakcie swojej drugiej pielgrzymki do ojczyzny. Podczas spaceru zatrzymał się w szopie zaproszony przez gospodarza na drobny poczęstunek.

Zobacz również

  • Pieniny i Beskid Sądecki to doskonałe miejsca dla zapalonych turystów górskich oraz spacerowiczów. Wyjątkową atrakcją są również spływy Dunajcem tratwą flisacką. Trzeba też spróbować bogactwa tych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.