Reklama
  • Środa, 9 kwietnia 2014 (12:05)

    Wiosna w Alpach. Ostatnia szansa dla narciarzy

Reklama

W tym roku wszystko stanęło na głowie. Pogoda pomieszała szyki tak narciarzom, jak właścicielom pensjonatów. I to nie tylko w Polsce. W Alpach sytuacja jest niewiele lepsza. Nawet w ośrodkach, w których nigdy śniegu nie brakowało. Choć teoretycznie sezon zaczyna się w nich na początku grudnia i trwa aż do połowy kwietnia. Ale w tym roku ostatni dzwonek dla narciarzy zaczął dzwonić już teraz.

Jednym z ośrodków, w których jeszcze można pojeździć, jest Nassfeld. To największy ośrodek narciarski w Karyntii, zaliczany do pierwszej dziesiątki najlepszych terenów narciarskich w Austrii. Tuż przy granicy z Włochami miłośnicy białego szaleństwa mają do dyspozycji 110 kilometrów tras, z których mogą korzystać zarówno początkujący, jak i zaawansowani narciarze.

W okolicach Nassfeld znajduje się także 55 kilometrów szlaków przeznaczonych do pieszych wędrówek zimą oraz cztery tory saneczkowe i naturalne lodowisko na jeziorze Pressegger. Często przyjeżdżają tu całe rodziny, gdyż wieczorami panuje tu cisza i spokój. Można również skorzystać z kąpieli w basenach z gorącą wodą termalną, które znajdują się w licznych kameralnych hotelach.

Z dolnej stacji Millenium Express, najdłuższej kolejki gondolowej w całych Alpach (ponad 6 km długości), szybko można dostać się na najwyższe szczyty. Narciarzy z okolicy dowozi tu darmowy, kolorowy ski bus.

Więcej na temat:wiosna | Millenium | Alpy

Zobacz również

  • Pieniny i Beskid Sądecki to doskonałe miejsca dla zapalonych turystów górskich oraz spacerowiczów. Wyjątkową atrakcją są również spływy Dunajcem tratwą flisacką. Trzeba też spróbować bogactwa tych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.