Reklama
  • Środa, 18 grudnia 2013 (09:05)

    Wyprawa w hiszpańskie Pireneje

Jesienią Pireneje są szczególnie piękne. W wysokich partiach dzikie, a w dole usiane drzewami owocowymi i polami uprawnymi. Zapraszają na wędrówkę po nich...

Na wycieczkę w Pireneje namówiła nas znajoma.

Reklama

– Znacie Costa Brava, Barcelonę, zobaczcie hiszpańskie góry. Są piękne – mówiła, gdy wybieraliśmy się na jesienny urlop. Lubimy z mężem górskie krajobrazy i szybko podjęliśmy decyzję. Polecieliśmy do Barcelony. Tam, w wypożyczalni, czekał na nas samochód. – Zapraszam panią do naszego pojazdu i ruszamy – szarmancko rzucił mąż.

Godzinę później byliśmy w Lleidzie, 106 km na zachód od Barcelony. Miasto położone jest pośród wzgórz w malowniczej dolinie rzeki Segre. – Czy już mogę się zachwycać, a nie dopiero w górach? Tu też jest pięknie – zażartowałam.

Lleidy strzegą mury potężnej twierdzy, a nad nimi widoczna jest kamienna wieża Starej Katedry. Wybraliśmy się na spacer. Zobaczyliśmy świątynię i stojącą obok niej wielką dzwonnicę. – Ma 70 m wysokości i są w niej dwa średniowieczne dzwony. Jeden odlicza godziny, a drugi kwadranse – objaśnił mąż spoglądając w górę.

Potem poszliśmy na Stare Miasto pełne romańskich zabytków. Dzień zakończyliśmy w restauracji, rozkoszując się katalońską kuchnią. Jedliśmy ecudellę – sycącą zupę z kilkoma rodzajami mięs z warzywami, do której podano nam... czerwone wino. – A na deser zjemy crema catalana – zaordynowałam.

Rano ruszyliśmy w Pireneje. Pogoda była piękna, świeciło słońce i krajobraz mienił się jesien nymi kolorami. Jechaliśmy górami i dolinami. Mijaliśmy wsie i miasteczka, w których urzekły nas kamienne domy, tak charakterystyczne dla tego regionu. – Ależ tu ładnie. Jedź wolniej, to więcej zobaczymy – poprosiłam męża.

Dotarliśmy w końcu do La Seu de Urgell, gdzie zaplanowaliśmy kolejny nocleg. Miasto położone jest w szerokiej dolinie otulonej górami. Rozwinęło się na skrzyżowaniu szlaków handlowych, które wiodły przez Pireneje. Zobaczyliśmy jego najcenniejszy zabytek XII-wieczną katedrę Santa Maria. – A teraz chodźmy na na ulicę Carrer dels Canonges – zarządziłam.

To urokliwa, ze średniowiecznymi kamienicami ulica, dzisiaj pełna jest sklepów i kawiarni. Z La Seu de Urgell wyruszyliśmy do Andory. Nie można przecież wyjechać z Pirenejów i nie odwiedzić jednego z najmniejszych państw w Europie. – W zasadzie to jedna dolina z odgałęzieniami gdzieś pośród szczytów – stwierdził mąż.

Stolicą Andory jest La Vella. Pojechaliśmy zobaczyć słynne centrum handlowe otoczone parkingami. Zakupów nie zrobiliśmy i wróciliśmy do Hiszpanii. Zatrzymaliśmy się w małej pirenejskiej wiosce Espot w Parku Narodowym d’Aigüe- stortes. Stąd ruszyliśmy na pieszą wycieczkę w góry. Po półtoragodzinnym marszu dotarliśmy do jeziora Estany de St Maurici. Jego widok otoczonego strzelistymi, szczytami, zapierał dech w piesiach.

– Tak wygląda czysta, dziewicza przyroda – zadumałam się. W naszej pirenejskiej eskapadzie zajechaliśmy aż do granicy francuskiej w Puigcerda. Stam tąd udaliśmy się do La Molina zobaczyć znany ośrodek narciarski. Wjechaliśmy kolejką linową na sam szczyt La Tosa. – Zobacz, widać nartostradę. Mamy przedsmak zimowego szaleństwa – uśmiechnęłam się.

W drodze powrotnej za- trzymaliśmy się w Manresie słynącej z sanktuarium św. Ignacego Loyoli, zbudowanym nad pieczarą, która była jego pustelnią. – Tutaj od połowy lutego do początków marca obchodzone jest Święto Światła – wyczytałam.

Wtedy odbywają się koncerty, turnieje rycerskie, targi rzemiosła, pokazy akrobatów. Jest przy tym dużo zabawy. Żal nam było, że tego nie zobaczymy. Postanowiliśmy, że jak się da, wrócimy na Święto Światła choćby na jeden dzień...

Zapamiętaj!

Do Barcelony można dolecieć z kilku lotnisk w Polsce m. in. z Krakowa, Katowic, Wrocławia, Poznania i Warszawy. W promocyjnych okresach bilet kosztuje tylko 79 zł.

Warto zarezerwować z biletem lotniczym także samochód. Koszt to ok. 200 euro za 6 dni. W październiku i listopadzie za noc leg w hotelu zapłacimy od 50 euro za 2 os. pokój ze śniadaniem.

Karolina Panek

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Pireneje | stare miasto | costa brava | miasto | stare

Zobacz również

  • Kochają je miłośnicy wspinaczki, rowerzyści i ci, którzy po prostu szukają kontaktu z naturą. W Bieszczadach wciąż można znaleźć miejsca rzadko uczęszczane przez człowieka, ale za to spotkać... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.